Jak rzucić? Jedzenie
Papieros. Mały przedmiot a tak wielkie szkody wyrządza w organizmie człowieka. Wyniszcza, wysysa zdrowe komórki I co palacz widzi takie wspaniałego w tytoniu? Przecież to samo zło, ale kiedy się już jest w nałogu i jak to się mówi "siedzi się w nim po uszy, ciężko jest zrezygnować. Tym bardziej, że papieros Według palącego uspokaja i pobudza. Rzucić- to wielka sztuka. Sztuka do wyćwiczenia i zagrania perfekcyjnie. Na scenie życia mieści się wszystko i każda sytuacja może zajść, jeśli tylko taki scenariusz ułożymy sobie w głowie. Po papierosa sięga się też, by zająć czymś ręce. W towarzystwie czy w domu, ręce cały czas muszą być w ruchu. I palenie pozwala na ten "ruch". Tylko w tym przypadku nie możemy powiedzieć, że ten ruch to zdrowie. Jeśli rzuca się palenie, świadomość, że nie można sięgnąć po papierosa wydaje się jasna. Ale co zrobić z rękoma? Trzeba coś robić. No to "tup tup tup" do lodówki i już ręce są zajęte. Tą metodę wykorzystuje wielu nałogowców podczas terapii anty. Każdy sposób jest dobry na odtrucie, jednak niektóre mają swoje uboczne skutki. Zastępowanie papierosów jedzeniem powoduje oczywiście przybieranie na wadze. Dla silnie uzależnionego, który palił paczkę, lub więcej papierosów dziennie, to naprawdę katorga. Właściwie to można podejrzewać, że mało było chwil, w których nie miał papierosa w ustach. Więc w czasie abstynencji nikotynowej cały czas musi ruszać buzią. Nie niszczy komórek organizmu, lecz buduje tkankę tłuszczową. Co lepsze? Wiadomo, że co za dużo to nie zdrowo. Otyłość też jest niebezpieczna. Jeśli palacz za bardzo przytyje jest ryzyko, że powróci do życia z nikotyną (papierosy sprawiają, że szybciej tracimy tkankę tłuszczową). Ważne jest, żeby wszystko robić z głową. I nawet jeśli po rzuceniu palenia przybędzie trochę ciałka to nie należy się załamywać. Na zrzucenie nadmiaru tłuszczyku jest wiele metod, ale to już kolejny temat. Utrzymać równowagę, potrafić panować nad swoimi zmysłami i ciałem, a wszystko będzie w jak najlepszym porządku.